Małe wyznania zakupoholiczki. / Small confessions of a shopaholic.

Zwykły wpis
Małe wyznania zakupoholiczki. / Small confessions of a shopaholic.

Błagam – zabijcie mnie!
Im bliżej końca miesiąca, im bliżej wypłaty, tym częściej przeglądam oferty internetowych perfumerii. Oczywiście, w tym czasie kupuję rzeczy niezbedne i całkowicie niepotrzebne. I to drugie z reguły mnie gubi.
Czy poluję na promocje? Nie zawsze.
Aktualnie posiadam 42 produkty w 7 różnych perfumeriach.

I beg you – kill me!
The closer to the end of the month, the closer the payment, the more often the browsing online perfumeries. Of course, at the same time buying the things I need and completely unnecessary. And the second item usually loses me.
Is the hunt for promotions? Not always.
Currently I have a 42 products in 7 different perfumeries. 

Co tam znalazłam? Paletki Sleek’a, puder Ziemia Egipska, kilka olejków eterycznych, nierafinowany olej kokosowy – ten akurat naprawdę potrzebny (cała historia innym razem).
Dlaczego więc nie pójdę po to do drogerii/permuferii? Z prostego powodu, niezależnego ode mnie. W Polsce ich nie ma. Ok, w Poznaniu ich nie znalazłam, albo ich cena jest zatrważająca.
Inna sprawa, jestem zbyt leniwa i nie chce mi się chodzić po galeriach handlowych, gdzie ludziów jak mrówków, ryczące i krzyczące dzieci; no i po całym dniu pracy w sklepie, idea zakupów mnie męczy.

Tak więc po weekendzie, przeanalizuję moje zapisane produkty. Kliknę „KUP & ZAPŁAĆ” i będę wyczekiwać kuriera u mych drzwi.

What I found there? The Sleek’s eye shadows, powder Egyptian Earth, some essential oils, unrefined coconut oil – oh really needed (all history next time).

Why not, then, go to the drugstore / perfumery, in order to buy? The simple reasons beyond my control. In Poland, it is not. Okay, in Poznan, not found, or the price is not too encouraging.
Or last time, I’m too lazy to do something and I don’t want to go to walk the malls, where people are as ant, roaring and screaming children, and also after a day of work in the shop, the idea of ​​shopping is sometimes daunting.

So after the weekend, when I analyze exactly saved my products, I click „BUY and PAY” and I eagerly await courier at my door.

XOXO

Advertisements

About cheneelle

And that God created her, and Satan possessed, so it is from now for ever and sinful and holy treacherous and true, and good and evil, and delight and despair, and a smile and a tear … And the angel and demon and ghost and wonder, and peak above the clouds, and bottomless abyss. The beginning and the end …(J. Tuwim)

One response »

podziel się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s