Postanowienia noworoczne./NY’s resolutions.

Zwykły wpis
Postanowienia noworoczne./NY’s resolutions.

Postanowienia noworoczne.
Któż o nich nie słyszał. Podobno nawet istnieją na tym świecie osoby, które coś z całej długiej listy zrobiły. W to nie wątpię, jednak warto się zastanowić, po co w ogóle zakładać, że coś się zrobi.
Lista postanowień noworocznych z reguły jest krótka. Najczęstsze jej punkty to:
-schudnę,
-zacznę oszczędzać,
-znajdę lepszą pracę,
-skończę studia…

New Year’s resolutions.
Who has not heard about them. Apparently even in this world, there are people who thing in a long list done. I do not doubt, but it is worth considering why even assume that something be done.
  The pledge NY’s resolutions is usually short. The most common points are:
-lose weight,
-I will start to save,
-I find a better job,
-I finish college …

Nie mówię, że to jest złe. Nawet dobrze, że ludzie starają się coś ze sobą zrobić. Ale dlaczego akurat zawsze takie postanowienia składa sie w nowy rok? Bo co? Bo zaczyna się jakiś nowy etap w życiu? Nie sądzę. Ludzie są nastawieni na fakt, że wraz z początkiem nowego roku otrzymują białą kartkę, niczym nie zapisaną, żadnymi ich błędami; swoisty nowy początek. Jakby to, co robili dotychczas miało być wymazane z ich życiorysu.
Dlaczego by takich deklaracji nie składać na przykład w dniu kolejnych urodzin? Oczywiście, ludzie którzy urodzili się 1 stycznia mają przechlapane ;)

I’m not saying it’s bad. Even a good thing that people are trying to do something with them. But why always the order consists in the new year? For what? Because it begins a new stage in your life? I don’t think so. People are focused on the fact that at the start of the new year get a white card, nothing saved, any of their mistakes, a kind of new beginning. As if what they did so far had to be erased from the curriculum.
Why not make such a declaration, for example, on the next birthday? Of course, people who were born on January 1 are screwed;)

Tak naprawdę po co składać jakiekolwiek obietnice, skoro nawet według badań dla OBOP-u, 84% ludzi, ze swoimi założeniami nie dociera nawet do połowy marca. Rezygnują, bo nagle okazuje się, że postanowienia są nie do spełnienia, bo za wysoko postawili sobie poprzeczkę.

Czy nie lepiej w swoich „założeniach/postanowieniach” życzyć sobie, by co dzień się uśmiechać, mieć zdrowie?Wiem, że to nie przyniesie nam góry pieniędzy czy sławy, ale może polepszy samopoczucie?

Najważniejsze, by to o czym marzymy się spełniało. Ja nie mam swoich noworocznych postanowień, co najwyżej małe życzenia.

In fact, what made ​​any promises, since even according to research for OBOP, 84% of people, with their assumptions do not reach up to the middle of March. Give up, because suddenly it turns out that the provisions are not to be fulfilled, because the high bar set themselves.

Is not it better in their „assumptions / provisions of the” desire to smile every day, have your health? I know it will not bring us up money or fame, but it can improve well-being?

The most important thing is what we dream to fulfill. I don’t have NY’e resolutions, at most, a small wishes.

XOXO

Reklamy

About cheneelle

And that God created her, and Satan possessed, so it is from now for ever and sinful and holy treacherous and true, and good and evil, and delight and despair, and a smile and a tear … And the angel and demon and ghost and wonder, and peak above the clouds, and bottomless abyss. The beginning and the end …(J. Tuwim)

2 responses »

podziel się

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s